05.07.2010 12:12
6

Znaczenie daty i miejsca produkcji opon

Autor: opony.com.pl

Jak długo można jeździć na oponach? Czy opony wyprodukowane w azjatyckiej fabryce są gorsze od modeli produkowanych w Europie?

Kiedy opona została wyprodukowana?

Data produkcji znajduje się na boku opony. Zawarta jest w kodzie DOT, który składa się z ciągu liter i cyfr. Trzy lub cztery ostatnie cyfry mówią nam o dacie produkcji. Jeśli opona została wyprodukowana przed 2000 rokiem, kod jest trzycyfrowy. Dwie pierwsze cyfry określają tydzień produkcji, ostatnia mówi zaś o roku w dekadzie. Na przykład: oznaczenie 139 oznacza, że opona została wyprodukowana w 13-nastym tygodniu 1999 roku.

DOT opony
Oznaczenie opony wyprodukowanej w 13tym tygodniu dziewiątego roku dekady – w tym przypadku w roku 1999.

Zapis trzycyfrowy stwarzał pewien problem – nigdy nie było mianowicie wiadomo, o którą dekadę chodzi. Dlatego począwszy od 2000 roku dodano czwartą cyfrę. Od tego czasu, dwie ostatnie cyfry oznaczają rok produkcji.

Data produkcji opony
Oznaczenie opony marki Matador wyprodukowanej w fabryce Matador A.S., Puchov na Słowacji (J3) w 42 tygodniu 2008 roku.

Gdzie wyprodukowano oponę?

Informacja o miejscu produkcji opony również znajduję się na jej boku. Widnieje tam napis MADE IN …, wskazujący na kraj pochodzenia.

Numer DOT zawiera również zakodowaną nazwę zakładu, w którym dana opona została wyprodukowana.

Przykładowe kody fabryk wchodzące w skład oznaczeń DOT:

A5 -  fabryka TC Dębica S.A. w Dębicy,
B5 - fabryka Michelin w Olsztynie- dawny Stomil Olsztyn S.A,
J3 - fabryka Matador A.S., Puchov, Słowacja,
HW - Barum Continental, Otrokovice, Republika Czeska.
8C – francuska fabryka  Firestone- France S.A., Francja

Miejsce produkcji opony
Oznaczenia opon marki Bridgestone wyprodukowanych w Turcji i we Francji.

Czy ta opona nie jest za stara?

Przyzwyczailiśmy się, że większość kupowanych przez nas produktów posiada określony termin przydatności. W przypadku opon sytuacja ma się nieco inaczej. Nie ma bowiem jednoznacznie zdefiniowanych reguł mówiących o tym, kiedy opona jest tak stara, że można uznać ją za „przeterminowaną”.

Istnieje jednak uznawana przez wielu producentów granica bezpieczeństwa użytkowania opony. Wynosi ona 10 lat. Powyżej tego wieku z opony nie powinno się korzystać, nawet jeśli jej wygląd zewnętrzny i głębokość bieżnika nie wskazują na całkowite zużycie. Jednocześnie zaleca się, aby po okresie użytkowania dłuższym niż 5 lat, co najmniej raz w roku  sprawdzić u specjalisty stan opon.

Nie dziwi, że większość klientów chciałoby, aby zakupione przez nich opony były jak najświeższe. Należy jednak zachować granice zdrowego rozsądku. Obowiązująca w Polsce norma PN-C94300-7 „Ogumienie – pakowanie, przechowywanie i transport” mówi, że za pełnowartościowe uznaje się opony do 3 lat od daty ich produkcji

Z punktu widzenia użyteczności opony, bardzo ważne są warunki w jakich była przechowywana. Na szybkość starzenia się opon wpływają takie czynniki jak promieniowanie ultrafioletowe, wilgotność, ciepło i zimno. Aby zniwelować niekorzystny wpływ tych czynników, mieszanki gumowe stosowane w oponach zawierają substancje antystarzeniowe.

Jeśli opona jest składowana zgodnie z zaleceniami producentów to nawet po 3 latach od daty produkcji zachowa swoje pierwotne parametry. Dlatego tak ważne jest kupowanie opon z pewnego źródła. Doświadczenie pokazuje, że duże serwisy i sklepy lepiej radzą sobie z zachowaniem odpowiednich warunków przechowywania opon. Mimo, że wiele małych serwisów również dba o przestrzeganie zasad należy uważać z zakupami od przypadkowych sprzedawców. Duże obroty większych sklepów i serwisów zapewniają stałą rotację opon, dzięki której do całkowitej wymiany stanów magazynowych dochodzi stosunkowo często. Zdarza się, że duże przedsiębiorstwa oferują w najpopularniejszych rozmiarach opony z bieżącej produkcji. W przypadku nietypowych rozmiarów zdarza się, że producenci wypuszczają nowe partie raz do roku. W takich sytuacjach, zakup opony z bieżącej produkcji może okazać się bardzo trudny.

Przed zakupem opony należy również zorientować się jak wygląda polityka gwarancyjna danego producenta. Warunki oferowane przez konkretne firmy mogą się bardzo różnić. Dla przykładu – koncern Michelin nie ma żadnego limitu czasowego, natomiast w przypadku Toyo okres gwarancji wynosi 24 miesiące od daty zakupu, lecz nie dłużej niż 36 miesięcy od daty produkcji.

Czy warto kupować opony z Chin?

Globalizacja doprowadziła do tego, że duże koncerny posiadają zakłady produkcyjne rozsiane po całym świecie. W związku z uwarunkowaniami ekonomicznymi, duże firmy często lokalizują swoje fabryki w państwach Europy Wschodniej, Azji i Ameryki Południowej.

Szczególnie interesująca jest sytuacja w Azji, gdzie intensywny rozwój rynku doprowadził do powstania wielu lokalnych firm produkujących opony zarówno na rynek wewnętrzny, jak i na eksport. Do produktów tych marek należy podchodzić z pewną rezerwą. Są to zwykle opony klasy budżetowej o niskim poziomie osiągów. Od wyrobów światowych potentatów marki chińskie odstają pod względem innowacyjności stosowanych rozwiązań, jakości zastosowanych materiałów oraz wykonania. Opony pochodzące z fabryk ogólnoświatowych koncernów, nie będą się od siebie różnić, niezależnie w jakim kraju zostały wyprodukowane. W procesie produkcji wykorzystywane są te same maszyny i składniki, a poziom wyszkolenia i kompetencji pracowników nie pozostawia wiele do życzenia. Sam proces wytwórczy przebiega w oparciu o surowe zasady systemów jakości. W przypadku najpopularniejszych modeli i rozmiarów, produkcja odbywa się często w kilku fabrykach w różnych krajach, a nawet na różnych kontynentach. Oczywistym jest, że niezależnie od miejsca produkcji, modele jednego koncernu muszą charakteryzować się takimi samymi właściwościami.

Różnice w osiągach i jakości między oponami pochodzącymi  z różnych fabryk byłaby nie do zaakceptowania, a zaniżanie poziomu jakości przez chociaż jedną fabrykę, mogłoby negatywnie wpłynąć na wizerunek całego koncernu. A na to producenci, w obliczu silnej konkurenci nie mogą sobie pozwolić. Czy możemy więc spokojnie użytkować oponę znanej marki, jeśli została wyprodukowana w Chinach, czy Rumunii? Odpowiedź brzmi: jak najbardziej tak! To marka jest bowiem symbolem jakości.

 

Pytanie do ekspertów OPONY.COM.PL

Proces produkcji opony jest w dużym stopniu zautomatyzowany. W ciągu produkcyjnym istotną rolę wciąż jednak odgrywa człowiek, ze swymi umiejętnościami i kwalifikacjami zawodowymi, oraz… podejściem do wykonywanego zajęcia, cechami uwarunkowanymi często kwestiami kulturowymi. Czy czynniki wynikające ze specyfiki miejsca produkcji, z różnego stopnia kompetencji, jakie posiada miejscowy personel oraz dbałości o przedmiot pracy, nie powodują, że finalne produkty schodzące z taśm produkcyjnych różnych fabryk, tego samego koncernu, nie legitymują się tą samą jakością? Czy stosowane procedury, przeprowadzanie okresowych szkoleń pracowników, proces kontroli i prowadzenie audytów wewnętrznych to działania wystarczające aby osiągnąć taki stan ujednolicenia produkcji, przy którym można bez obaw powiedzieć, że te same opony, produkowane w obrębie jednego koncernu, w różnych jego placówkach na świecie, mają identyczną jakość?

 

Korporacja Bridgestone produkuje opony, wyroby gumowe i produkty przemysłowe w 154 fabrykach w 23 krajach. Produkcja w kolejnch 8 fabrykach zostanie rozpoczęta w ciagu kolejnych 2 lat. 3 fabryki znajdują się w Polsce, w Poznaniu, Żarowie, Wolsztynie, a najnowasza fabryka jest budowana w Stargardzie Szczecińskim. Najwyższe normy jakości produkcji, jednolite dla wszystkich fabryk Bridgestone, długoletnie doświadczenie i zaawansowanie technologiczne gwarantują najwyższą jakość naszych produktów - niezależną od miejsca ich produkcji.

Rafał Spirydon (Dyrektor Generalny Bridgestone Sales Polska Sp. z o.o., Bridgestone)

W dobie światowej produkcji wiele firm oponiarskich, poza macierzystymi krajami, posiada swoje fabryki w innych częściach świata. Spowodowane jest to wieloma czynnikami, również ekonomicznym. Koszty budowy nowej fabryki w Europie są nieporównywalne z tymi np. w Azji czy Ameryce Południowej. Czy miejsce produkcji ma wpływ na jakość produktu? W przypadku firmy Continental - nie, ponieważ koncern nie może sobie pozwolić na zaniżenie jakości. Opony pochodzące z Niemiec, Brazylii czy RPA wytwarzane są w oparciu o te same komponenty, w tym samym procesie produkcyjnym. W każdym z zakładów na całym świecie pracuje wykwalifikowane kadra. Zapewnienie odpowiedniej jakości gwarantuje producentowi pozycję silnej marki. Każdy z produktów, niezależnie od miejsca wytworzenia, poddawany jest tym samym, rygorystycznym kryteriom oceny jakości. Dzięki temu gwarancja dotyczy opony, a nie miejsca gdzie została wyprodukowana.

Jacek Młodawski (Specjalista ds. Technicznych, Continental)

Poszukiwanie tańszych miejsc produkcji przez producentów przeróżnych towarów jest nieodłącznym elementem wolnego rynku i siłą napędową rozwoju wielu przedsiębiorstw, a nawet krajów. Nie ominęło to również naszej branży, możemy spotkać opony znanych marek produkowane w różnych częściach świata, na wszystkich praktycznie kontynentach (na razie oprócz Antarktydy). Historia pokazuje, że "wpadki" jakościowe nie omijają praktycznie żadnego produktu ani rynku. Analizując branżę motoryzacyjną, to co rusz producenci samochodów wzywają właścicieli określonych typów aut do usuwania jakiś usterek i wcale nie dotyczy to egzotycznych miejsc produkcji, a i przy produkcji opon byliśmy świadkami spektakularnych "wpadek", nawet na tak zaawansowanym technologicznie rynku jak amerykański.

Pytanie i jego rozwinięcie w preambule, zostało postawione w sposób nieco przewrotny. Czy to ma oznaczać, że my jako Polska weszliśmy już do grona krajów gdzie jakość produkcji jest gwarantowana, dzięki naszemu wykształceniu, kulturze i zaawansowaniu technologicznemu, a problem jakości dotyczy tylko miejsc egzotycznych? A może jednak Polska jest dalej egzotycznym miejscem produkcji opon dla np. Francuza, tak jak dla w tej chwili dla Polaka Maroko czy Kazachstan?

Moim zdaniem globalizacja zaszła już tak daleko, że w chwili obecnej gwarancją już jest marka, nie miejsce produkcji. Globalne koncerny nie mogą pozwolić już sobie, by jakość ich produktów była różna w zależności od miejsca produkcji. Goodyer, Michelin czy Bridgestone kreują się, a nawet bezdyskusyjnie są markami globalnymi i nic tego już nie zmieni. Nie mniej jednak o zakupie poszczególnych produktów decyduje klient ze swoimi przekonaniami i upodobaniami i dlatego np. najlepiej na Ukrainie sprzedają się opony produkowane w Europie Zachodniej (broń Boże w Turcji), a np. na rynku polskim lansowane jest stojące w sprzeczności z teorią o globalnej marce hasło reklamowe - "Fulda – niemiecka technologia" (że to niby tam najlepiej skonstruowane i wyprodukowane). Innym problemem dotyczącym jakości jest pogoń za obniżką kosztów produkcji. I tu można postawić pytanie (retoryczne): czy lepszą gwarancją jakości marki jest przeszkolony, godziwie wynagradzany stały pracownik produkcji np. w fabryce w Afryce, czy zmieniający się co kilka miesięcy pracownik wynajęty w tzw. work service, pracujący za marne pieniądze w fabryce w Europie?

Andrzej Skowron (Prezes Zarządu, PSO - Polskie Składy Oponiarskie)

Koncern Goodyear wytwarza opony, wyroby gumowe oraz środki chemiczne w ponad 90 zakładach w 28 krajach, na sześciu kontynentach, m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku, Niemczech, Turcji, Luksemburgu, Maroku, Peru, Japonii czy Chinach. W Polsce jest głównym udziałowcem Firmy Oponiarskiej Dębica S.A. Fabryka w Dębicy jest największą spośród 15 fabryk Goodyear w Europie i trzecią spośród wszystkich na świecie. Produkty naszych wszystkich marek tj. Goodyear, Dunlop, Fulda, Dębica i Sava wytwarzane są zgodnie z przyjętymi i obowiązującymi procedurami we wszystkich naszych fabrykach. Dzięki nim, a także bogatemu, wieloletniemu doświadczeniu firmy Goodyear i jej pracowników, nasze produkty posiadają najwyższą jakość, bez względu na miejsce, w którym są wytwarzane.

Leszek Szafran (Dyrektor ds. Sprzedaży i Członek Zarządu, Dębica SA i Goodyear Dunlop Tires Polska)

Nie da się odwrócić trendu globalizacji gospodarki. Wielkie koncerny w rodzimych krajach dziś w zasadzie mają tylko biura dla kadry zarządzającej, ewentualnie biura konstrukcyjne. Zakłady produkcyjne przenosi się do krajów o niższych kosztach, w tym przede wszystkim o niższych kosztach pracy. Dotyczy to nie tylko branży ogumienia, ale wszelkich innych typów branż w gospodarce. I należy się chyba do tego przyzwyczaić, że już wkrótce większość markowych produktów będzie miała etykietę Made in China albo Made in Vietnam. Jakość i tak musi być zagwarantowana skomplikowanymi procesami controlingu. No i pamiętajmy - żaden globalny koncern nie wypuści na rynek bubla bo to grozi skutkami popsucia opinii danej marki na lata ...

Marcin Kaliński (Szef Działu Marketingu Trade - Stomil, opony Nokian i Toyo, Trade-Stomil)



Komentarze