18.02.2010 09:03
0

Techniki jazdy w zimie

Autor: Opony.com.pl

Zima to trudny okres dla kierowców - warunki drogowe i szybko zapadający zmrok stanowią przeszkodę w bezpiecznej jeździe.

Warto zapoznać się z radami na temat stylu prowadzenia w sezonie zimowym, ponieważ pomogą one bez ryzyka dotrwać do wiosny.

Istnieje wiele poradników traktujących o bezpiecznej jeździe w okresie zimowym - czy są one przydatne? Na pewno zawarte w nich informacje są dobrym podkładem merytorycznym dla każdego kierowcy. Można rozpisywać się o tym, jak unikać zagrożeń, jednak ważne jest także, aby wiedzieć, jak np. wyprowadzić pojazd w z poślizgu. Warunki na drodze zmieniają się dynamicznie, kierowcy mają różny stopień doświadczenia, dlatego warto poznać zarówno suchą teorię jak i potrenować w bezpiecznym miejscu.

Podstawy są szczególnie istotne dla początkujących kierowców. Znajdą je oni w każdym dobrym podręczniku. Artykuł ten skierowany jest zaś do bardziej zaawansowanych właścicieli samochodów, którzy chcą swoją wiedzę ugruntować i poszerzyć.

Postawa

Ktoś, kto prowadzi od wielu lat ma wypracowany swój styl siedzenia w samochodzie. Wiele osób prowadzi, przyjmując pozycję półleżącą i trzyma kierownicę prostymi rękoma. To wygodna pozycja, komfortowa, co jest ważne podczas pokonywania znacznych odległości. Jednak uniemożliwia ona dokonywanie szybkich korekt toru jazdy - blokuje dynamiczne manewry, które mogą zimą ustrzec przez stłuczką. Nawet jeśli kierowca stara się zachować wszelkie przepisy i prowadzi z głową, to inni uczestnicy ruchu mogą jeździć zupełnie inaczej - wtedy czujność i refleks są niezbędne, a niewłaściwa postawa stanowi dużą przeszkodę.

Aby panować nad pojazdem należy mieć z nim kontakt. Rozumienie własnego auta przychodzi z czasem - uczymy się odczytywać sygnały z podwozia, które świadczą np. o wchodzeniu w poślizg. Wtedy ważna jest nie tyle kontrola wzrokowa, lecz czucie toru ruchu dolną partią ciała. Właściwa postawa za kierownicą pomaga w odczytywaniu tego, co dzieje się z samochodem. Na początek warto zmodyfikować ustawienie siedziska fotela kierowcy. Najlepsza pozycja to taka, w której podczas naciskania sprzęgła, noga pozostaje lekko ugięta - dzięki temu zachowany zostaje zapas na korektę. Fotel należy poprawić także w pionie - nie powinniśmy w nim leżeć, a siedzieć. Dobre ustawienie to takie, w którym jest on w pionie około 70 stopni względem podłoża. Dzięki temu kręgosłup staje się naturalnym amortyzatorem, a błędnik bez przeszkód interpretuje sygnały z otoczenia. Następnie sprawdzamy ustawienie kierownicy - powinna ona być w takiej pozycji, aby kierowca trzymając ją w najwyższym miejscu, miał lekko zgięte ręce. Można skorzystać także z innego sposobu - chwycić kierownicę obiema rękami w pozycji "za piętnaście trzecia" i sprawdzić, czy łokcie zachowują kąt prosty. Taka korekta pozwala na dynamiczne dokonywanie skrętów, co zimą może uratować przed wypadkiem oraz zapobiega oderwaniu rąk z kierownicy podczas np. przebicia koła, czy najechania na coś. Jeśli zimą kierowca prowadzi szybko warto, aby stosował niepełny chwyt kierownicy w pozycji "za dziesięć druga" - zwiększa to precyzję manewrowania.

W trakcie jazdy warto wypracować odpowiednie ułożenie stóp na pedałach. Nie powinno się przenosić ich z poszczególnych pedałów np. noga obsługująca sprzęgło znajduje się na podpórce i reguluje je w miarę potrzeb, zaś w czasie hamowania zdejmujemy nogę z gazu i płynnie naciskamy hamulec (należy wystrzegać się chaotycznych ruchów).

Kwestia stóp

Ustawienie stóp powinno zacząć się od wdrożenia zasady, że pięt nie należy odrywać od podłoża - zapewnia to bowiem odpowiednie podparcie ciała i zachowanie stabilnej postawy. Pięta lewej nogi powinna spoczywać przed sprzęgłem, prawej zaś przed hamulcem. Podczas obsługi pedałów pięt nie można odrywać, stopy powinno się tylko odpowiednio pochylać. Stopa obsługująca sprzęgło spoczywa na podpórce, gdy nie ma potrzeby, aby nim manewrować. Wielu kierowców nie stosuje tej zasady i utrzymuje stopę cały czas na sprzęgle - warto wiedzieć, że doprowadza to do zniszczenia tarczy sprzęgła. Tłumaczenie, że samochód nie posiada podpórki nie jest rozwiązaniem - stopę zawsze można ustawić pod nim, aby nie prowokować niepotrzebnego z nim kontaktu.

Ciśnienie w oponach i hamulce

Kierowcy zapominają, że zimą szczególnej uwadze należy poddać ciśnienie w oponach, ponieważ w czasie mrozów spada ono samoczynnie. Aby zachowana została optymalna przyczepność trzeba pamiętać o tym, aby ciśnienie w oponach było zgodnie z zaleceniami producenta. Układ hamulcowy to newralgiczny punkt kontroli auta zimą. Niedopuszczalne jest, by rozkład sił hamowania był różny dla lewej i prawej strony, bo może to doprowadzić do poślizgu. Gdy podłoże jest śliskie, a auto jedzie z prędkością około 70 km/h hamowanie powinno przebiec bez zmiany toru ruchu - gdy rozkład sił jest nieprawidłowy, następuje  obrót pojazdu w stronę, z której siły są mocniejsze. Aby mieć pewność, że układ hamulcowy jest zrównoważony, należy dokonać kontroli na stacji diagnostycznej.

Rola zawieszenia

Jeśli samochód posiada utwardzone zawieszenie (sprężyny) to o ile jest taka możliwość, należy wymienić je na czas zimy na bardziej miękkie. Twarde zawieszenie nerwowo zachowuje się na śliskiej nawierzchni, utrudniając stabilną jazdę. Miękkie zawieszenie jest elastyczniejsze i bardziej tolerancyjne dla manewrów. Zimą takie zawieszenie sprawdza się lepiej, ponieważ podłoże jest zupełnie inne, niż latem - pokryte lodem, ubitym śniegiem, czy błotem pośniegowym. Przyjmuje się, że im nawierzchnia jest bardziej śliska, tym zawieszenie powinno być bardziej miękkie.

Hamowanie zimą

Auta wyposażone w system ABS są wydajniejsze w czasie zimowego hamowania. Samodzielne zablokowanie kół to trudna sztuka, ponieważ wyczucie odpowiedniego momentu jest skomplikowane, a system sam odpowiednio reaguje. Zablokowane koła pchają przed sobą puszysty śnieg, co pomaga zredukować prędkość. Jeśli zachodzi potrzeba hamowania z bardzo dużej prędkości, można ustawić samochód bokiem, aby zwiększyć powierzchnię zgarniania śniegu - to jednak bardzo zaawansowany manewr, niepolecany kierowcom.

Prosty tor jazdy

Jadąc na wprost warto stosować kilka reguł i pamiętać o paru faktach. Zimowa nawierzchnia bywa rozmaitej jakości - może być pokryta lodem, śniegiem lub błotem. Pozornie czarny asfalt bywa zdradliwy - czasem znajduje się na nim cienka warstwa tzn. czarnego lodu. Dlatego zimą trzeba uważnie przyglądać się podłożu - wykrywać najmniejsze zmiany kolorów i faktur, bo mogą one sygnalizować zagrożenie np. płat lodu lub zasypane koleiny. Trudno jednak z poziomu kierowcy odkryć wszelkie niebezpieczeństwa i ich uniknąć - wtedy można profilaktycznie wyrobić w sobie nawyk lekkiego poruszania kierownicą w zakresie kilku stopni w lewo i prawo. Dzięki temu zwiększeniu ulega szybkość reakcji - analogicznie dzieje się na ringu bokserskim, gdy zawodnik w nieustannym ruchu jest dynamiczniejszy, niż jego statyczny przeciwnik.

Zima to nie najlepszy czas na jazdę na wysokim biegu i minimalnych obrotach, ponieważ w sytuacji zagrożenia nie można się już ratować dodaniem gazu. Dodatkowo można rozpoznać wchodzenie w poślizg po wzroście obrotów silnika, co może pozostać niezauważone, gdy bieg będzie zbyt wysoki.

Poślizg

Podręczniki mówią o tym, że najlepszym sposobem na zimowe poślizgi jest ich unikanie. Jednak mimo chęci i ostrożności może zdarzyć się, że poślizg nastąpi. Należy pamiętać o tym, że samochód sam w poślizg nie wpada - mają na to wpływ rozmaite czynniki: stan techniczny samochodu, rodzaj opon, nawierzchnia, inni kierowcy itd.

Jak wyjść cało z poślizgu?

Przede wszystkim należy zachować spokój i opanowanie. Poślizg to ryzykowna sytuacja na drodze, ale dzięki unikaniu histerycznych reakcji najczęściej udaje się wyjść z niego bez szwanku. Gdy kierowca czuje, że wpada w poślizg, zaczyna kontrować, czyli obracać kierownicę w stronę, w którą wyrzucany jest tył samochodu. Kierowca musi pamiętać o tym, by dokonać manewru w odpowiednim momencie - tył samochodu ślizga się bowiem na zasadzie wahadła. Wtedy trzeba ułamek sekundy wcześniej skontrować - zanim pojazd przyjmie pozycję równoległą do kierunku jazdy. Istotna jest kwestia gazu - gdy samochód ma napęd na przednie koła gazu delikatnie należy dodawać, gdy na tylne, ujmować.

Szczegółowe informacje o tym jak jeździć po lodzie oraz ubitym śniegu znajdziesz w naszym artykule.

Zakręty zimą

Pokonywanie zakrętów wymaga oczywiście wprawy, ale związane jest w dużej mierze z rodzajem użytkowanego auta. Generalnie można przyjąć, że nieco inaczej pokonuje się zakręty samochodami z napędem na przód lub tył.

Obowiązującymi zasadami są te, którą mówią, by przed zakrętem zwolnić, zmniejszyć bieg i łagodnie wjechać w zakręt. Podczas zmniejszania biegu należy lekko operować sprzęgłem, aby zapobiec zablokowaniu osi napędzanej - zredukować lub lekko podnieść obroty, w zależności od sytuacji. Gdy trzeba jednocześnie hamować i zmienić bieg, warto stosować zasadę "pięta - palec", czyli lewą nogą nacisnąć sprzęgło, palcami prawej stopy hamulec, zaś jej piętą gaz.

Pokonywanie zakrętów autem z napędem na przednie koła

W przypadku samochodów wyposażonych w napęd na przednie koła, zakręt można pokonać zgodnie z dwiema technikami.

Pierwsza technika polega na tym, aby jechać na granicy poślizgu tak, by do niego nie doprowadzić. W tym czasie trzeba delikatnie dodawać gazu aż do momentu uślizgu kół osi napędowej – wtedy gazu należy ująć, dokonać korekty toru jazdy i ponawiać manewr aż do momentu przejechania przez zakręt.
Druga technika jest mniej popularna ze względu na wyższy stopień trudności. Stosuje się ją przeważnie, gdy na drodze zalega wysoki, puszysty śnieg. Zgodnie z tą metodą trzeba wjechać w zakręt szybciej, niż w przypadku techniki kontrolowania uślizgu. Hamuje się lewą nogą, prawą trzyma na gazie w pozycji do standardowego pokonywania zakrętu. Gdy pojawia się odpowiedni moment, należy zdecydowanym ruchem kierownicy wejść w zakręt, hamując lewą nogą (co zwiększa przyczepność przednich kół). Samochód popada wtedy w lekki poślizg, który redukuje szybkość.

Skręt kończy się w szczycie zakrętu, gdy kierowca zwalnia hamulec i dodaje gazu. Ta technika pozwala wyhamować koło, które stara się obracać najszybciej. Można także hamować na krzywiźnie łuku - wtedy trzeba odjąć gazu bez zmiany pozycji hamulca. Dzięki temu powstaje uślizg, spowalniający cały pojazd.

Metoda ta już z samego opisu jest bardziej skomplikowana od standardowej i faktycznie w praktyce jest również trudniejsza. Wymaga ona operowania lewą stopą na hamulcu, do czego wielu kierowców jest nieprzyzwyczajonych. Pomaga ona jednak zimą, dlatego warto się jej nauczyć, dzięki licznym ćwiczeniom w bezpiecznym miejscu. Warto także np. lekko hamować lewą nogą na prostym odcinku drogi, aby wyczuć siłę nacisku i wyrobić w sobie zrozumienie tej czynności. Do wywołania poślizgu czasem nie wystarcza lewa noga na hamulcu - można wtedy przez 1 sekundę wesprzeć się hamulcem ręcznym.

Pokonywanie zakrętów autem z napędem na tylne koła

Samochody z napędem na tylne koła prawie zawsze (w przeciwieństwo do wcześniej omówionych) będą jechały szybciej poślizgiem, niż na granicy przyczepności. Tego typu auta na zakręcie można utrzymać w poślizgu dzięki kierownicy i gazowi. By poślizg zwiększyć należy dodać gazu i jednocześnie pogłębić skręt kół w kierunku przeciwnym do pokonywanego zakrętu. Warto pamiętać, że im głębszy poślizg, tym auto wolniej pokona zakręt.

Kierowco! Pamiętaj o tym, by zaawansowane techniki jazdy zimą trenować w bezpiecznym miejscu i zachować szczególną ostrożność podczas pierwszych lekcji!

UWAGA!

Wszelkie treści zawarte w powyższym artykule należy traktować poglądowo i informacyjnie.

Przedstawione informacje dotyczące technik prowadzenia samochodu należy stosować na własną odpowiedzialność z należytą ostrożnością i w miejscu zamkniętym dla ruchu drogowego.



Komentarze