infolinia: 0801 11 43 43

Infolinia

0801 11 43 43

Doradzimy w wyborze opon i felg!

Godziny pracy infolinii: Pon - Wt 7 - 22 Środa31.05 nieczynne Czw -Pt 01.06 8 - 18 Sobota 02.06 8 - 18 Niedziela 03.06 nieczynne Poniedziałek 04.06 7 - 22 Wtorek 05.06 7 - 22

Porady Ekspertów - Opony

Czy czekają nas podwyżki? Ceny surowców, a koszt wyprodukowania opony.

W jaki sposób ceny ropy naftowej, stali, kauczuku i surowców chemicznych powiązane są z kosztem wytworzenia opony? Jakie trendy odnotowują nasi goście w związku z kształtowaniem się poziomów cen tych surowców i w jaki sposób, w ciągu najbliższych lat będą się one przekładały na ceny opon? Czy różnice w cenach opon klasy najwyższej i budżetowej, w tym samym rozmiarze, wynikają tylko z różnych kosztów ich wyprodukowania i wiążą się wyłącznie z zastosowaniem do ich produkcji surowców różnej jakości, czy też występują inne czynniki różnicujące ceny ostatecznych produktów, takie jak choćby nakłady na promocję?

Andrzej Depowski

Andrzej Depowski

Szef Produkcji

Goodyear Polska

Kauczuk, jako jeden z kluczowych elementów, z których powstaje opona, to ropopochodny materiał. Jego cena zależy od rosnących w ostatnim czasie cen ropy naftowej i wpływa na koszty wytworzenia opon. Grupa Goodyear w Polsce stara się ograniczyć wpływ wzrostu cen kauczuku, a także innych surowców, jak stal i środki chemiczne, na koszty produkcji, zawierając kontrakty terminowe na ich zakup (np. roczne lub kwartalne). W ten sposób powstaje efekt opóźnienia wpływu wzrostu cen tych surowców na koszty wytwarzania. Z drugiej strony, firma nabywa surowce na rynkach światowych, zarówno w walucie Euro, jak i USD co powoduje, że ceny surowców zależą również od kursów walut.
Na różnicę cen między oponami klasy najwyższej i budżetowej wpływ mają nie tylko ceny surowców na światowym rynku, ale także wykorzystywana technologia produkcji, stopień zaawansowania konstrukcji opony, testy, wiedza i doświadczenie naszych inżynierów, którzy projektują nowoczesne opony z myślą o bezpieczeństwie i wysokich wymaganiach wszystkich użytkowników pojazdów.
Preferencje Polaków szybko upodabniają się do gustów kierowców z najbardziej rozwiniętych krajów. Rośnie zainteresowanie polskich kierowców zakupem coraz lepszych samochodów z silnikami o większej mocy. W ślad za tym zmieniają się wymogi dotyczące opon – kupujemy coraz więcej opon szerszych i przystosowanych do wysokich prędkości. To także ma wpływ na wyższe ceny zakupu opon.

Andrzej Skowron

Andrzej Skowron

Prezes Zarządu

PSO - Polskie Składy Oponiarskie

Oczywistą rzeczą jest to, iż cena każdego produktu jest wprost proporcjonalna do cen surowców użytych do jego wyprodukowania. Nie inaczej jest w oponach. Nie wszyscy kierowcy zdają sobie sprawę, że jednym z głównych surowców do produkcji opon jest ropa naftowa, ale wszyscy kierowcy wiedzą i narzekają, że jej cena cały czas wędruje w górę, bo leją do baku paliwo. Największe koncerny starają się mieć przynajmniej jakiś niewielki wpływ na ceny surowców np. będąc właścicielami plantacji kauczuku, ale chyba jednak bardziej dla maksymalizacji swojego zysku, niż z powodu dbałości o kieszeń klientów.
Z powodu wzrostu cen surowców (nie tylko surowców, ale również kosztów produkcji) zauważalny jest ciągły trend wzrostowy cen opon. Odkąd przynajmniej ja pracuję w branży oponiarskiej (92'), nie przypominam sobie, by na świecie w jakiś spektakularny sposób staniały opony. Na szczęście mamy wolny rynek i konkurencję pomiędzy producentami, co nie pozwala im bezkarnie podnosić cen. Do konkurencji cenowej w ostatnich latach dołączyli się producenci z Azji i w zasadzie im również możemy być wdzięczni, iż ceny opon nie szybują do góry tak jak cena ropy naftowej. Nieco inaczej odbywało się to w Polsce, bo w ostatnich latach mieliśmy kilkakrotnie do czynienia z obniżką cen opon (jakoś dziwnie odwrotnie niż na świecie). Wynikało to jednak nie z dbałości o ubogiego Polaka, ale tylko z wyrównywania cen funkcjonujących w Polsce do cen w Europie Zachodniej. Paradoksalnie przez długie lata ceny opon w Polsce były wyższe niż w Europie Zachodniej, pomimo faktu, iż tamten rynek jest o wiele bogatszy niż Polski. Po prostu inwestycje zrobione w Polsce musiały się szybko zwrócić.
Nasze wejście do Unii Europejskiej spowodowało, iż przepływ towarów z innych krajów Unii stał się dużo łatwiejszy i przedstawicielstwa handlowe producentów broniąc się przed importem równoległym z tamtych rynków zmuszone zostały do takiego ruchu. Sytuacja taka zresztą nie dotyczyła tylko opon, ale szeregu innych produktów.
Poza tym do niedawna, opony uznanych międzynarodowych marek traktowane były w Polsce w kategoriach towarów luksusowych, kiedy już dawno na Zachodzie tak nie było. U nas w Polsce, pod tym względem, w końcu sytuacja znormalniała i nikt nie traktuje już w zasadzie żadnych opon jako dobra luksusowego. Wprost proporcjonalnie na cenę ma wpływ również wartość i znajomość marki opony. Są marki opon globalne np. Michelin, Goodyear, Bridgestone, Continental, a są również znane tylko na rynkach lokalnych jak Dębica w Polsce. To oczywiście również ma wpływ na cenę tych opon, ale taka już jest strategia funkcjonowania globalnych koncernów oponiarskich. Na pewno firmy te chciałyby sprzedawać tylko swoje produkty flagowe, o wykreowanych już pozycjach na rynkach światowych, ponieważ sam koszt produkcji np. opony Continental i opony Barum (pomijam na pewno wyższe zaawansowanie technologiczne opony Continental) jest na porównywalnym poziomie, ale cena już ich jest zdecydowanie inna. Na szczęście (powtarzam to już po raz drugi) mamy wolny rynek.

Rafał Spirydon

Rafał Spirydon

Dyrektor Generalny Bridgestone Sales Polska Sp. z o.o.

Bridgestone

Ceny surowców, a w szczególności ropy naftowej, stali, kauczuku i komponentów chemicznych to podstawowe koszty produkcji opon. Od kilkunastu miesięcy ceny te pozostają na bardzo wysokim poziomie, a ciągle rosnące na całym świecie zapotrzebowanie na surowce wpłynie jedynie na dalszy ich wzrost. Do tej pory ceny opon nie nadążały za cenami surowców, co przełożyło się między innymi na obniżenie wyników finansowych spółek branży oponiarskiej. Dlatego też należy spodziewać się kolejnych podwyżek cen opon w skali globalnej. Oczywiście nie oznacza to, że na wszystkich rynkach będą one rosły jednakowo. Różnice kursowe i względy marketingowe mogą w szczególnych sytuacjach, na poszczególnych rynkach wpłynąć na niewielkie obniżki cen.
Różnice w cenach opon premium i budżetowych nie wynikają jedynie z różnych kosztów wyprodukowania. Nakłady na badania i rozwój są koncentrowane na marki premium. Zdarza się, że wzory bieżników opon budżetowych są wzorami opon premium sprzed kilku lat. Wysoki koszty promocji np. zaangażowanie Bridgestone’a w dostawy opon do Formuły 1 i MotoGP dodatkowo wpływają na zwiększenie różnic cenowych między oponami klasy premium i budżet.